Wynajęcie eksperta to tylko pierwszy krok. Prawdziwa wartość pojawia się wtedy, gdy zamiast „on” i „my”, zaczynamy działać jako zespół. Nie chodzi o wielkie deklaracje ani rozbudowane procesy. Wystarczą małe rzeczy, czyli jasna komunikacja, szybki feedback, codzienny kontakt. To one budują zaufanie, zaangażowanie i realne efekty. Bez tego nawet najlepszy specjalista nie pokaże w pełni swojego potencjału.

Autor: Monika Sypczuk, CEO BIDads

Coraz częściej słyszę od klientów: „Potrzebujemy specjalisty na już. Kogoś, kto wejdzie w projekt i od razu będzie działać.” I nie ma w tym nic dziwnego. W digital marketingu wszystko dzieje się w zawrotnym tempie. Body leasing wydaje się być rozwiązaniem wręcz idealnym. To elastyczny model współpracy, w którym firmy mają szybki dostęp do specjalistów bez konieczności przeprowadzania trwającej kilka tygodni (w wersji optymistycznej) rekrutacji. Jako mentorka i CEO firmy specjalizującej się we wsparciu procesów rekrutacyjnych w branży marketingu cyfrowego widzę, jak bardzo ten model współpracy może przyspieszyć rozwój zespołu i biznesu. Ale widzę też coś jeszcze…

Wynajęcie eksperta to dopiero połowa sukcesu…

Wyobraź sobie sytuację: firma potrzebuje wsparcia w kampanii Paid Social. W ciągu kilku dni dołącza świetny specjalista – doświadczony i z odpowiednim skillem. A jednak coś nie działa. Projekt się przeciąga, pojawiają się nieporozumienia, spada motywacja. Dlaczego? 

Bo nawet najlepszy ekspert niewiele zdziała, jeśli od pierwszego dnia pracy czuje się jak outsider. Brak integracji z zespołem to realne ryzyko. Wynajęty specjalista nie zna kontekstu, nie rozumie zależności, nie ma odwagi zaproponować zmian. Nie dlatego, że nie chce, ale dlatego, że nie czuje się częścią zespołu.

„Czy to, co robię, naprawdę ma znaczenie?”

Od kilku lat prowadzę sesje mentoringowe z ekspertami z różnych firm i branż. Niezależnie od stanowiska, jakie zajmują pojawia się ten sam problem: „Czy to, co robię, naprawdę ma znaczenie?”. To pytanie rzadko wynika z braku kompetencji. Częściej jest efektem braku prawdziwego kontaktu z zespołem i poczucia, że pracujemy gdzieś „obok”, a nie „z kimś”. Dokładnie ten sam mechanizm działa w body leasingu. Brak integracji wynajętemu specjaliście odbiera poczucie przynależności, a bez tego trudno o pełne zaangażowanie, inicjatywę czy odpowiedzialność za wyniki. Dlatego integracja to nie dodatek do współpracy. To warunek jej powodzenia.

Brak integracji = spadek zaangażowania

Zewnętrzny specjalista, który nie czuje się częścią zespołu działa ostrożnie, ogranicza się do zadań, zamiast proponować rozwiązania, myśli w trybie „oni”, nie „my”. Efekt? Spada nie tylko tempo pracy, ale przede wszystkim jakość współpracy. Brak integracji to nie tylko dyskomfort dla nowej osoby, to konkretne straty dla firmy, m.in.: 

  • Opóźnienia w projektach. Osoba z zewnątrz nie zna kontekstu, nie ma dostępu do wszystkich informacji, działa na pół gwizdka.
  • Niska motywacja. Bez relacji z zespołem, pracownik nie czuje się odpowiedzialny za efekty pracy.
  • Brak innowacyjności. Osoby niezintegrowane rzadziej proponują nowe rozwiązania, bo czują, że „to nie ich miejsce”.

Z kolei dobrze wdrożony specjalista: szybciej przejmuje zadania, lepiej rozumie cele biznesowe, buduje relacje, które procentują w dalszej współpracy.

Co znaczy „zintegrowany zespół”?

Zintegrowany zespół to taki, gdzie każdy – bez względu na to, czy jest „stałym” pracownikiem, czy „tymczasowym” – czuje się częścią całości. Wie, jaką rolę pełni, ma dostęp do informacji, może śmiało zadawać pytania i zgłaszać wątpliwości. A co najważniejsze: wie, że jego wkład się liczy. Weźmy na przykład przywoływanego już powyżej eksperta od Paid Social, który dołącza do zespołu w trakcie trwania kampanii. W dobrze zintegrowanym zespole wynajęty ekspert – nawet jeśli może zacząć pracę od razu – nie zostanie rzucony na głęboką wodę bez instrukcji. Na dzień dobry dostaje nie tylko wszystkie niezbędne dane (cele kampanii, grupy docelowe, harmonogramy), ale także szansę na podzielenie się swoimi pomysłami czy uwagami. Od razu może zaproponować test nowych kreacji lub optymalizacje, które naprawdę mają szansę zadziałać, bo opierają się na wspólnej wiedzy i otwartej komunikacji. Dzięki integracji, nawet jeśli to ktoś „wynajęty na chwilę”, staje się częścią zespołu, a jego pomysły realnie wpływają na sukces kampanii. Elastyczne i szybkie zespoły projektowe to przyszłość rynku digital marketingu.

Jak szybko zintegrować specjalistę z zespołem?

Integracja nie musi być złożonym i długotrwałym procesem. Czasem to właśnie małe gesty robią największą różnicę. Oto kilka prostych kroków, które potrafią realnie zmienić jakość współpracy z nowym specjalistą wynajętym w ramach body leasingu:

  • Powitaj nową osobę jak członka zespołu, a nie jak „kogoś z zewnątrz”. Zamiast mówić „To osoba z zewnątrz, do pomocy”, powiedz: „Dołącza do nas nowy specjalista, razem będziemy pracować przy kampanii dla XYZ”. Tylko tyle, a daje jasny sygnał: “Jesteś częścią teamu”.
  • Przedstaw kontekst. Nie ograniczaj się wyłącznie do przekazania listy rzeczy do zrobienia. Opowiedz krótko o tle projektu, celach, oczekiwaniach klienta. W Paid Social to może być np. insight, który wpłynął na strategię kampanii, coś, co pozwoli „poczuć temat”.
  • Zaprezentuj zespół. Pokaż, kto za co odpowiada, kto jest decyzyjny, kogo o co warto pytać. Możesz też dodać jedno-dwa zdania o stylu pracy: „Anka lubi konkret, Łukasz woli najpierw przegadać temat”.
  • Zadbaj o codzienny kontakt. Nie zostawiaj specjalisty samemu sobie po pierwszym dniu. Napisz rano na komunikatorze: „Hej, jak Ci idzie? Potrzebujesz czegoś?”, a po wykonanym zadaniu rzuć krótkie: „Super, dzięki. To nam mocno pomogło” (oczywiście o ile to prawda 🙂 Zaproś również na codzienne statusy zespołu, nawet jeśli jego udział będzie krótki. Regularny kontakt daje poczucie bycia częścią całości i pozwala szybciej złapać flow z zespołem.
  • Stwórz przestrzeń do zadawania pytań. Zachęć, by specjalista pytał, komentował, proponował zmiany. Daj mu przestrzeń, żeby nie bał się powiedzieć „może warto zrobić to inaczej?”. W dynamicznym świecie digital marketingu to może być game changer.

Rola firmy body leasingowej: więcej niż rekrutacja

Dobra firma body leasingowa nie tylko „dostarcza specjalistę”. Jej zadaniem jest zadbać o to, by wiedział, do jakiego zespołu trafia, poznał wartości i styl pracy klienta. Ważne jest również, aby obie strony rozumiały swoją rolę i oczekiwania, a onboarding nie kończył się po jednej rozmowie telefonicznej, 

W BIDads doskonale wiemy, że samo “dostarczenie” człowieka to za mało. Dlatego już na etapie doboru specjalistów szukamy osób otwartych, samodzielnych, potrafiących pracować w różnych kulturach organizacyjnych (jeśli akurat szukasz pracy w obszarze SEM, SEO, Paid Social czy Programmatic w formule body leasingu – zostaw CV). Pozostajemy również w stałym kontakcie z naszymi specjalistami i klientami – jeśli coś „nie klika”, działamy od razu.

Pamiętaj, że wynajęcie eksperta to tylko pierwszy krok. Prawdziwa wartość pojawia się wtedy, gdy zamiast „on” i „my”, zaczynamy działać po prostu jako zespół. Nie chodzi o wielkie deklaracje ani rozbudowane procesy. Wystarczą małe rzeczy, czyli jasna komunikacja, szybki feedback, codzienny kontakt. To one budują zaufanie, zaangażowanie i realne efekty. Bez tego nawet najlepszy specjalista nie pokaże pełni swojego potencjału.

Jak to wygląda u Ciebie? Co sprawdza się w integracji specjalistów w Twoim zespole? Daj znać – chętnie posłucham różnych perspektyw.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, śledź nasz cykl. Przed nami kolejne ciekawe tematy.

Monika Sypczuk, prezes zarządu firmy BIDads, specjalizującej się w body leasingu i rekrutacji dla sektora digital marketingu. Ma ponad 20-letnie doświadczenie w zarządzaniu złożonymi procesami sprzedażowymi B2B, zdobyte w firmach z branży IT, Telco oraz e-commerce. Dyplomowana mentorka i coach z akredytacją EMCC, aktywnie wspiera rozwój kobiet w biznesie działając w programach akceleracyjnych Fundacji Sieci Przedsiębiorczych Kobiet oraz społeczności Digital Bridge-Mentoring for Growth.

pl_PLPolish